Natomiast w przypadku "Kwiat i Gwiazda" postanowiłam ją od razu zakupić.Wydała mi się sympatyczną mangą, dodatkowo rzadko w Polsce wychodzi manga z wątkami shoujo - ai. Wiem, że w sumie ten termin w Japonii chyba nie istnieje ale nie napiszę, że to yuri. Yuri w moim rozumieniu tu brak. W tym tomiku możemy liczyć co najwyżej na delikatny pocałunek.
Jedną z głównych bohaterek jest Hanai Sawako ( brunetka ). Grała ona w ping-ponga, wciąż wygrywała wszystkie turnieje. Był to sens jej istnienia :) Wreszcie spotkała na swej drodze Shiroi Hoshino ( blondynka ) z którą przegrała mecz. Nie mogąc jej pokonać Hanai postanowiła zarzucić grę. Zdała do liceum i postanowiła zacząć nowe życie, bez gry. Nie okaże się to jednak łatwe kiedy okazuje się, że jej śmiertelna przeciwniczka trafiła do tego samego liceum i o zgrozo do tej samej klasy.
Oprócz dwóch głównych bohaterek poznamy też dziewczynę imieniem Chika. Jest ona zakochana w Shiroi. Hanai nie powinno to zupełnie obchodzić ale z jakiegoś powodu jest zazdrosna. Manga jest pełna perypetii i czasem nieporozumień między dziewczętami. Mamy nawet trochę gry w ping- ponga :) Jednym słowem jest to manga z elementami sportowymi, szkolnego życia oraz trochę shoujo-ai.
"Kwiat i Gwiazda" jest wydana w powiększonym formacie. Ma kilka kolorowych stron oraz dodatkowe historie. Okładka jest matowa, jednak wciąż mam wrażenie że grafika na niej jest mało ostra. Kreska w mandze jest przeciętna ale poprawna, nie wyróżnia się.
"Kwiat i Gwiazda" spełniła moje oczekiwania. Nie liczyłam na to by Waneko wydało typowe yuri. Jest to zabawna, komedia szkolna. Czyta się ją łatwo i przyjemnie ale nie zapada w pamięć. Wątek shoujo - ai jest tu przewidywalny, sportu też tu mało. To miła i sympatyczna opowieść ale żaden przełom w mangach yuri w Polsce. Mimo wszystko polecam fanom yuri bo jeśli ten tytuł się nie sprzeda to nie ma co liczyć na wydanie lepszych tego typu mang w Polsce.
Jeśli ktoś zadaje sobie pytanie czy ja jestem fanem yuri to odpowiedź brzmi : Osobiście czytam wszelkie mangi yuri/yaoi/seinen/shonen/shoujo/josei nie lubię jedynie hentai bo mało w nich treści :) a najbardziej lubię mangi seinen. Człowiek robi się tolerancyjny jak w młodości naoglądał się Czarodziejki z Księżyca ;)
Tekst bierze udział w wyzwaniu "Czytam mangi"
Tekst bierze udział w wyzwaniu "Czytam mangi"





