środa, 25 września 2013

Pet Shop of Horrors - Recenzja

Pet Shop of Horrors to manga na której wydanie w Polsce nie liczyłam.
Dawno, dawno temu oglądałam serię OAV i bardzo mi się wtedy spodobała. Pamiętajcie jednak, że w tamtych czasach oglądnięcie czegokolwiek graniczyło z cudem. Pomimo tego, że teraz pewnie oceniłabym anime jako średnie to zrobiło na mnie na tyle dobre wrażenie, że po kilkunastu latach nadal je pamiętałam. Dlatego na wieść o wydaniu mangi bardzo się ucieszyłam.



Manga Pet Shop of Horrors ma 10 tomów i jak na razie wydaje mi się o wiele lepsze od serii anime. Pet Shop of Horrors przypomina mi trochę Kinga i jego książkę Sklepik z marzeniami ( znane też jako Sprzedawca Śmierci ).

W Chinatown w Nowym Yorku powstał sklep. Sklep ze zwierzętami. Zwierzęta te są jednak bardzo
egzotyczne. Hrabia D, bo tak każe nazywać się nasz sprzedawca jest bardzo miły i uprzejmy ale można wyczuć, że jest także niebezpieczny.

Hrabia D znajdzie dla każdego odpowiednie zwierzę. Szukasz egzotycznego ptaka, kogoś kto zastąpi Ci zmarłą osobę z rodziny. Nie ma problemu. Należy tylko dokładnie przeczytać kontrakt i go przestrzegać. Jeśli nie będziesz przestrzegał, cóż wypadki się zdarzają.



Właśnie przez te "wypadki", w sklepie pojawia się detektyw. Wszystkie ofiary wypadków miały jedną wspólną cechę. Zakupiły jakieś zwierzę u Hrabiego D. Wszystko jest niby w porządku ( pod względem prawnym ) ale Detektyw ma wrażenie, że te wypadki to nie jest tylko czysty przypadek.

Historie są różne, część jest świetna, a inne słabsze ale mnie ta manga bardzo się spodobała i na pewno będą ją kupować dalej. Po prostu wciąga. Cieszy wykorzystywanie mitologi różnych krajów.

Kreska jest charakterystyczna, trochę archaiczna. Ale ma w sobie to "coś". Część rysunków jest przepiękna ( szczególnie postacie kobiece - np. Meduza ).

Istnieje jeszcze 12 tomowa manga Shin Pet Shop of Horrors ( New Pet Shop of Horrors ). Mam nadzieje, że New Pet Shop of Horrors również zostanie w Polsce wydany.



Wydawcą mangi jest Taiga. Nowe wydawnictwo, które pozytywnie zaskoczyło mnie wydaniem tej mangi.
Wydanie jest bardzo ładne, nie odbiega jakościowo od mang innych wydawnictw.

Ze swojej strony szczerze polecam tę mangę. Jak na razie wyszedł w Polsce tylko 1 tom i nie mogę się już doczekać kolejnego.

poniedziałek, 23 września 2013

Another - Recenzja

Kouichi Sakakibara to chorowity nastolatek ( ma chore płuca ), który trafia do rodzinnego miasta swojej matki. Ma tam rozpocząć nowy rok szkolny, jednak choroba znowu daje o sobie znać. Nasz bohater znowu przebywa w szpitalu przez co omija go rozpoczęcie roku szkolnego. W szpitalu poznaje miłą pielęgniarkę oraz dziwną dziewczynę z przepaską na oku, która z lalką zjeżdża na podziemne piętro szpitala ( jak się można domyślić do kostnicy ). Kouichiego w szpitalu wita także reprezentacja klasowa, która zachowuje się bardzo dziwnie i zdaje też dość dziwne pytania.






Kiedy Kouichi wychodzi ze szpitala i zaczyna chodzić do szkoły, nietrudno mu zauważyć, że jego klasa jest dość dziwna. Wszyscy zachowują się dość nerwowo, szczególnie gdy rozmawia z dziewczyną z przepaską na oku ( tak tą samą którą spotkał w Szpitalu). Inni, włącznie z nauczycielami, wydają się jej nie zauważać. Kouichi sam nie wie czy widzi ducha, czy też to z jego klasą jest coś nie tak. 

Kouichi jeszcze nie wie, że jego rozmowy z dziwną koleżanką ( Mei Misaki) i ciekawość sprowadzą na niego i jego klasę nieszczęście. Już wkrótce przekona się, że pierwszy " wypadek " osoby z klasy może nie być ostatnim. A pokonanie klątwy może być bardzo trudne o ile jest możliwe.


Another jest horrorem,  nie jest jednak obrzydliwy jak np. Spirala, Gyo czy 6000. Klimat i atmosfera to zasługa tajemniczej klątwy. Śmierć nie jest przyjemna, ale nie ma tu groteskowo powykręcanych ciał. Wszystko wygląda przynajmniej do tej pory na wypadki. Nie lubię horrorów, jednak Another przypadł mi do gustu i chętnie kupię resztę tomów. Przyciąga mnie do tej mangi tajemnica i ciekawość o co chodzi.


Manga jest pięknie wydana. Ma powiększony format i przepiękną okładkę. W środku czekają na nas początkowo kolorowe strony, a potem naprawdę przyjemna dla oka kreska. Manga ma 4 tomy. Jest jeszcze Another - 0 opowiadający wcześniejsze wydarzenia.


Szczerze polecam. Nie musicie się obawiać, że po Another wieczorem będziecie się bać iść do łazienki ;)

niedziela, 22 września 2013

Prophecy - Recenzja

Autorem mangi jest Tetsuya Tsutsui znany w Polsce z mangi Duds Hunt wydanej przez Hanami.

W Japonii wydano trzy tomy ( w Polsce jak na razie jeden tom - niedługo powinien ukazać się drugi ).



Manga ta należy do gatunku Seinen. Tytuł ten porusza dość ciężkie tematy. Manga podejmuje tematy takie jak prześladowanie w internecie np. obwinianie ofiary gwałtu, pracy w strasznych warunkach bez umów, wyśmiewanie słabszych osób w pracy. Manga jest brutalna, dużo tu przemocy i krwi oraz ciężkich tematów. To manga dla dojrzałego czytelnika.

Trudno polubić głównego bohatera czyli Gazeciarza, chociaż w niektórych momentach można go zrozumieć. W niektórych sprawach natomiast, wydaje się przesadzać w swoich reakcjach. Łatwiej go jednak zrozumieć po przeczytaniu ostatniego rozdziału.



Manga pokazuje jaki wpływ na świat ma wirtualna rzeczywistość. Ile razy czytamy, że jakaś młoda osoba przez niepochlebne komentarze popełniła np. samobójstwo. Gazeciarz wygłasza swoje przepowiednie przez kanał YourTube ( zmieniono też nazwę Facebook na Facedock ). I przepowiednie te spełniają się Zapowiada napady, gwałty, podpalenia.
Gazeciarza próbuje złapać grupa policyjna do walki z cyberprzestępczością. Przewodzi im Pani komisarz, która bardzo poważnie podchodzi do swojej pracy.



Trochę razi wyjaśnianie czytelnikowi określeń typowych dla internetu. Odbiorcami mangi są osoby które raczej znają wszystkie te określenia więc trochę dziwi tłumaczenie co oznacza np. hejt.
Kreska jest poprawna ale zupełnie nie w moim stylu, więc mnie nie zachwyca.

Mamy tu dużo scen niezbyt smacznych i brutalnych, dlatego mangę tą polecam ale dojrzalszym czytelnikom.
Ja na pewno kupię 2 tom i będę czekać z niecierpliwością na zakończenie serii.


Treść : 8/10
Kreska : 4/10
Klimat : 8/10

sobota, 21 września 2013

Puella Magi Madoka Magica tom 2 - Recenzja

Dziś przeczytałam drugi tom Puella Magi Madoka Magica. I mogę tą mangę szczerze polecić.



Co się zmieniło w drugim tomie. Oj dużo się zmieniło. Nastrój nie ma już nic z typowego słodkiego shojo.
Jest mrocznie. A potem jeszcze mroczniej. Nie mogę niestety napisać zbyt wiele nie zdradzając fabuły, ale manga jest warta przeczytania.





Poznajemy kolejne czarodziejki, poznajemy ich motywy, obserwujemy ewolucje bohaterów i poznajemy ich mroczne strony. Dowiadujemy się między innymi jaka jest cena zostania czarodziejką. O tym, że marzenia nie zawsze się spełniają, a nawet jeśli, to efekt tych marzeń nie zawsze jest taki jakbyśmy chcieli. Poznajemy też jaka przyszłość najpewniej czeka nasze czarodziejki.



Nie mogę się już doczekać finału. W mandze nie ma dłużyzn. Cały czas coś się dzieje. Polecam !!!

Tutaj możecie przeczytać recenzje tomu 1.


Oceny zmieniam po 2 tomie z :

Treść : 7/10
Kreska : 6/10
Klimat : 7/10

na :

Treść : 8/10
Kreska : 6/10
Klimat : 10/10

piątek, 20 września 2013

Toradora - recenzja

Wreszcie po długich perypetiach (ciągłe przesuwanie premiery) mamy w rękach 1 tom Toradora.



Manga ma 5 tomów, ale nie jest jeszcze zakończona.

Nie jest to dzieło wybitne, które skłoni nas do przemyśleń nad swoim życiem i kierunkiem w którym zmierza świat. Ale w końcu to komedia romantyczna. I to naprawdę bardzo fajna. Przyjemnie się ją czyta, można się pośmiać ( albo przynajmniej uśmiechnąć ). Nie jestem idealnym odbiorcą tej mangi ( powinnam mieć co najmniej połowę lat mniej ;) ) ale mimo to dobrze się przy niej bawiłam. Nie jestem np. w stanie czytać mang takich jak Special A czy Ouran High School Host Club ( anime nawet mi podeszło ), a Toradora bardzo mi się spodobała.



Fabuła jest dość przewidywalna ale pomimo wszystko ma w sobie to coś. Wydaje mi się, że anime jest trochę lepsze jednak manga nie wiele mu ustępuje. Mamy więc chłopaka ( Ryuuji ) o wzroku mordercy oraz dziewczynę, małą i śliczną, ale o wybuchowym charakterze ( Taigę ). Kiedy ich drogi się skrzyżowały nic nie zapowiadało by się mieli polubić. Ale z pewnych względów muszą być sojusznikami.
Chłopak zakochał się bowiem w koleżance Taigi, a ona w przyjacielu Ryuujiego. Jak można się domyślić to początek wielu zabawnych sytuacji.



Kreska jest przyjemna dla oka. Tomik jest bardzo ładnie wydany. Osobiście nie podobają mi się okładki,
ale ważniejsze to co jest w środku. Manga sądząc po szybkim znikaniu z Empiku, jest dość popularna, co dobrze jej rokuje.


Polecam. Z pewnością kupię kolejny tom.

Treść : 7/10
Kreska : 8/10
Klimat : 7/10

sobota, 24 sierpnia 2013

Opowieść Panny Młodej - Recenzja

 Bardzo lubię "Emmę" autorstwa Kaoru Mori dlatego z entuzjazmem podeszłam do "Opowieść Panny Młodej".




"Pannę młodą" czytało mi się bardzo przyjemnie, jednak jak dla mnie nadal "Emma" jest na pierwszym miejscu.

Manga jest pięknie wydana, ma twardą oprawę i format A5. Pod względem graficznym mnie urzeka. Dlatego na pewno będę ją nadal kupować.

Tytułową panną młodą jest Amira, która ma 20 lat. Amira jako żona to skarb: szyje, gotuje, poluje, opiekuje się mężem. Jednym słowem wzór cnót, nie ma najmniejszych wad. Przynajmniej na razie. Autorka sama zauważyła, że stworzyła ideał więc może za jakiś czas Amira pokaże pazurki ;)


Natomiast pan młody ma zaledwie 12 lat. Karluk Eihon, czyli pan młody jest bardzo dojrzały i grzeczny.
Jestem ciekawa tej postaci, jak się rozwinie. Na razie to po prostu grzeczne dziecko.



W pierwszym tomie obserwujemy życie Amiry i Karluka. Poznajemy jego rodzinę. Manga pokazuje kulturę i życie ludzi Kakazu. To manga obyczajowa, spokojna. Akcja toczy się powoli, jednak ożywia się nieco dopiero na końcu mangi kiedy to pewne sprawy się nieco komplikują i może to zakończyć sielankę.



Czy polecam? Ciężko mi powiedzieć jednoznacznie po pierwszym tomie. Dla rysunków, pięknego wydania na pewno warto kupić "Opowieść Panny Młodej".
Jeśli chodzi o treść, jest to manga obyczajowa. Nie należy spodziewać się super mocy, walk itp ;)
Ze względu na przyjemność wizualną ja będę kupować tą mangę na pewno nadal. Sądzę, że jest to tytuł dla dojrzalszego czytelnika.





Treść : 7/10
Kreska : 10/10
Klimat : 10/10

piątek, 2 sierpnia 2013

Puella Magi Madoka Magica - Recenzja

Puella Magi Madoka Magica to manga która ma tylko trzy tomy. Manga jest dość cieniutka, ma jednak trochę powiększony format. Kosztuje prawie 20 zł. Ja jednak kupuję zawsze w pewnym sklepie internetowym, a tam mają 25 % zniżki na nowe tytuły, a gdy zamawia się więcej mang to i przesyłka darmowa :)

Na razie przeczytałam pierwszy i w sumie ciężko mi tą mangę ocenić ale zamierzam kupić wszystkie tomy. Okładka jest myląca bo wygląda na mangę shojo i magical girls, a historia jest o wiele mroczniejsza niż wskazywałaby okładka.


Madoka to zwykła dziewczyna i niespodziewanie na swojej drodze spotyka dziwnego gadającego zwierzaka :)

 Wszystko wygląda typowo. Manga ta czerpie z wszystkich mang magical girls ale historia nie jest cukierkowa. Zwierzaczek ( Kyubey ) obiecuje Madoce, że jeśli zawrze z nim kontrakt i zostanie Czarodziejką spełni jej marzenie. Madoka jednak nie wie czego chce.
Kyubey wygląda na miłe zwierzątko ale sądząc po jego zachowaniu wcale tak nie jest.




Nasze czarodziejki nie korzystają z różdżek ale z broni. Jedna posługuje się łukiem, druga mieczem, a inna korzysta z broni palnej. Manga jest mroczna jak na magical girls. Na pewno nie jest dla młodszych odbiorców.


W tym tomie poznajemy Madokę i jej przyjaciółkę oraz walczące już Czarodziejki. Czarodziejki walczą z Wiedźmami, które są odpowiedzialne za wiele zła ( zabójstwa, samobójstwa ).
Kreska jest jak dla mnie poprawna ale bez rewelacji. Nie razi po oczach.



Trudno mi na razie wystawiać ocenę ale po 1 tomie oceniam tak :

Treść : 7/10
Kreska : 6/10
Klimat : 7/10

Możliwe, że ocena się zmieni po kolejnych tomach. Pierwszy tom jest swego rodzaju wstępem. Mangę kupuję z sentymentu dla Czarodziejki z Księżyca. To taka ich mroczniejsza wersja. Dla kogo jest ta manga? Sądzę, że dla fanów Sailor Moon, którzy chcą sobie powspominać dzieciństwo. Oczywiście może też się spodobać młodszym odbiorcą. Jednak ze wzg. na śmierć pewnych postaci nie polecam młodszym i starszym wrażliwcom.