O mnie

Mam ponad 35 lat.

Jestem kobietą, żoną i matką.

Lubię : Dobrą mangę/anime,książki, gry RPG, seriale,podróże, planszówki  :)

Mój e-mail : lauresmajere@gmail.com


Zaczęło się ponad 30 lat temu - jako małe dziecko oglądałam Dobranockę - Pszczółkę Maję.Moja pierwsza animkowa miłość to Filip.

A tak na poważnie....

Zaczęło się ponad 20 lat temu...szok...ale od tego czasu trochę wyewoluowało.

Dawno ,dawno temu w Polsce nie było wydawnictw mangowych nie było niczego ;) tak co nieco w TV puszczali ale tak po prawdzie mało kto wiedział co to tak naprawdę jest.

Polonia 1 to przynajmniej moje pierwsze zetknięcie z Anime (kiedy wiedziałam już że to anime) - Generał Daimos,Tygrysia maska itp.

Na 2 w TVP był Robin Hood puszczony do połowy bo już dłużej nie dało się wciskać kitu że Marian ma zostać adoptowana przez starego biskupa....i Tajemnicze złote miasta.

Potem była Sailor Moon i trzeba powiedzieć że to ona spowodowała prawdziwy rozwój mangi i anime.

Wtedy powstało wydawnictwo JPF. Wyszła manga Sailor Moon.Pierwsze było oczywiście Aż do Nieba Pani Ikedy.

Powoli rynek zaczynał raczkować.Animegaido,Kawaii.

Przesiadywanie w kafejkach internetowych i zgrywanie obrazków z artbooków na dyskietki ( mimo braku komputera).W 1997 roku dopiero miałam własny komputer - ale bez internetu nie te czasy....teraz bez netu człowiek by chyba nie potrafił żyć :)

Moja dzieciństwo to w większości świat mangi/anime ,fantastyki.zafascynowania Japonią ( byłam :D)

 W pewnym momencie, dokładnie 2 lata temu, mangi przestały mnie cieszyć,nudziły komedie nie rozśmieszały.
Próbowałam kupować nowe tytuły ale to dla mnie był tylko bełkot.Z przerażeniem pomyślałam dorosłam.
To koniec.
Było mi smutno bez mang ale szczęśliwie odkryłam Hanami które jako jedyne pomyślało że może część fanów dorosła przez te 20 lat.I chciałoby poczytać coś innego niż szkolne romanse i przydługie shoneny.


I tak powstał pomysł na blog....




5 komentarzy:

  1. Hmm... a ja byłem święcie przekonany, że nasze "Pierwsze Pokolenie Mangowych Wyjadaczy" przepadło. Dorosło i zapomniało. Świadomość, że jest więcej takich "reliktów" jak ja, które nie zapomniały, jest budująca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też miło :) Będzie mi bardzo miło jak dołączy Pan do obserwujących bloga. Wtedy nie mam wrażenia że piszę dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo zadowolona że udało mi się trafić na ten blog :)całkiem przypadkiem czytając coś innego ale nie żałuje warto było.Twoje przemyślenia są bardzo mi bliskie choć ja nigdy nie miałam wątpliwość że moje hobby jest zapomniane :). Jest i będzie ze mną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również jest miło, że trafiła Pani na mój blog. Mam nadzieje, że będzie go Pani często odwiedzać ( zachęcam do obserwowania :)) aby nic nie przegapić.

      Usuń
  4. Rany, historia podobna do mojej, tyle, że ja zaczęłam sie interesować później (już po zakończeniu wydawania mangi Sailor Moon) i skończyłam wcześniej, jakoś ok 20-ki czy tuż po. Tez sądziłam, ze to już ten wiek, bo mangi mnie znużyły. Ale moze to była poprostu kwestia braku tytułów, w których bym coś dla siebie znalazła. Do mangi i anime wróciłam teraz, po 30-ce. Czy to jeszcze przystoi w moim wieku heh? :)
    Ciekawy blog, myślę, że czasem tu zajrzę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń