Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MegaManga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MegaManga. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 marca 2016
Planetes - MegaManga JPF
JPF zapowiedziało dziś nową Mega Mange - "Planetes" autorstwa Makoto Yukimury (Vinland Saga).
Specyfikacja wydania:
-2 tomy po 400 stron (zawierają łącznie 4 tomy oryginalne)
-format A5, obwoluta
cena: 44,99 zł za tom
Data wydania lipiec 2016.
Seria będzie przeplatana z "Różą Wersalu":
-kwiecień: "Róża Wersalu" tom 1/3
-lipiec: "Planetes" tom 1/2
-październik: "Róża Wersalu" tom 2/3
-styczeń 2017: "Planetes" tom 2/2
-kwiecień 2017: "Róża Wersalu" tom 3/3
środa, 21 października 2015
Lady Oscar w 2016 roku wreszcie w Polsce !!!
Wreszcie !!!! Po tylu latach oczekiwania zostanie w Polsce wydana Lady Oscar !!! Czekaliśmy na nią ok. 18 lat ( pierwsza zapowiedź w 1997 roku ).
Cała 10 tomowa seria zostanie wydana w 3 tomach (po 620 stron) w Mega Mandze. Premiera 2016 rok. Kupuję na 100 %.
Cała 10 tomowa seria zostanie wydana w 3 tomach (po 620 stron) w Mega Mandze. Premiera 2016 rok. Kupuję na 100 %.
piątek, 31 lipca 2015
Pieśń Apolla - Mega Manga - JPF
JPF zapowiedziało dziś nowy tytuł z kolekcji Mega Manga będzie to "Pieśń Apolla" (Apollo no uta) Osamu Tezuki.
Opis wydawnictwa : "Pieśń Apolla" opowiada o tragicznej podróży poprzez czas i przestrzeń. Shogo to młody człowiek cierpiący na poważny uraz psychiczny powodujący ataki agresji w momencie ujrzenia jakiegokolwiek aktu intymności i miłości u innych. Jego nienawiść sprowadza na niego tragedię – będzie doświadczał uczucia nieszczęśliwej miłości przez wieki. Historia potoczy się od nazistowskich okrucieństw II wojny światowej do futurystycznej dystopii, gdzie klonowanie ludzi jest codziennością. Czy doznanie tak wielkiego cierpienia może uleczyć nienawiść?
Specyfikacja wydania:
Mega Manga (niedostępna w empikach)
2 tomy po 280 stron
format A5, obwoluta
Cena: 33,99 zł
Premiera tomu 1 - 3 października 2015
Premiera tomu 2 - styczeń 2016
Opis wydawnictwa : "Pieśń Apolla" opowiada o tragicznej podróży poprzez czas i przestrzeń. Shogo to młody człowiek cierpiący na poważny uraz psychiczny powodujący ataki agresji w momencie ujrzenia jakiegokolwiek aktu intymności i miłości u innych. Jego nienawiść sprowadza na niego tragedię – będzie doświadczał uczucia nieszczęśliwej miłości przez wieki. Historia potoczy się od nazistowskich okrucieństw II wojny światowej do futurystycznej dystopii, gdzie klonowanie ludzi jest codziennością. Czy doznanie tak wielkiego cierpienia może uleczyć nienawiść?
Specyfikacja wydania:
Mega Manga (niedostępna w empikach)
2 tomy po 280 stron
format A5, obwoluta
Cena: 33,99 zł
Premiera tomu 1 - 3 października 2015
Premiera tomu 2 - styczeń 2016
piątek, 13 marca 2015
Nowości josei - JPF
JPF zapowiedziało dziś wydanie dwóch nowych tytułów.
Serią josei, która zastąpi Ludwika będzie : "Wzgórze Apolla" czyli Sakamichi no Apollon - Yuki Kodama.
Ilość tomów : 10, 192 strony, format A5, obwoluta
Premiera: czerwiec 2015
Cena : 25,20 zł/tom
Zapowiedziano też nową mega mangę, "Srebrny Trójkąt" (Gin no Sankaku) - Moto Hagio (1 tom, 320 stron, MEGA MANGA)
Opis wydawnictwa : Klasyka josei. Zbiór opowiadań Sci-Fi związany z motywem czasu i przeznaczenia. Manga została odznaczona Seiun Award w 1983 (najlepsza manga Sci-fi).
Cena : 44,99 zł
Serią josei, która zastąpi Ludwika będzie : "Wzgórze Apolla" czyli Sakamichi no Apollon - Yuki Kodama.
Ilość tomów : 10, 192 strony, format A5, obwoluta
Premiera: czerwiec 2015
Cena : 25,20 zł/tom
Zapowiedziano też nową mega mangę, "Srebrny Trójkąt" (Gin no Sankaku) - Moto Hagio (1 tom, 320 stron, MEGA MANGA)
Premiera: sierpień 2015
Opis wydawnictwa : Klasyka josei. Zbiór opowiadań Sci-Fi związany z motywem czasu i przeznaczenia. Manga została odznaczona Seiun Award w 1983 (najlepsza manga Sci-fi).
Cena : 44,99 zł
Ja na pewno kupię Mega Mangę bo lubię Sci-fi. Jeśli chodzi o Sakamichi no Apollon nie jestem przekonana na razie do zakupu.
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Mega Manga - Hiroki Endo - krótkie historie - JPF
Pierwsza z trzech zapowiedzi od JPF.
MEGA MANGA - premiera planowana na kwiecień 2015
"Hiroki Endo - krótkie historie"
Liczba tomów: 1
400 stron, format A5, obwoluta
Opis wydawnictwa :
Zbiór krótkich historii z różnych gatunków.
Znajdziecie tu między innymi głęboką opowieść o bezdomnej dziewczynie, która mieszka pośród kruków. Natomiast fanom sci-fi na pewno przypadnie do gustu opowieść o dwójce zakochanych, którzy udają się na koniec świata.
Kolekcja ta odzwierciedla filozofię Hirokiego Endo oraz ukazuje umiejętność autora do opowiadania historii.
MEGA MANGA - premiera planowana na kwiecień 2015
"Hiroki Endo - krótkie historie"
Liczba tomów: 1
400 stron, format A5, obwoluta
Opis wydawnictwa :
Zbiór krótkich historii z różnych gatunków.
Znajdziecie tu między innymi głęboką opowieść o bezdomnej dziewczynie, która mieszka pośród kruków. Natomiast fanom sci-fi na pewno przypadnie do gustu opowieść o dwójce zakochanych, którzy udają się na koniec świata.
Kolekcja ta odzwierciedla filozofię Hirokiego Endo oraz ukazuje umiejętność autora do opowiadania historii.
Kupuję na 100 %. Eden (manga tego samego autora ) jest jedną z lepszych serii jakie czytałam.
wtorek, 27 maja 2014
Mój drogi bracie . . . - Mega Manga - JPF
Mój Drogi Bracie to manga na którą naczekaliśmy się sporo czasu. Z różnych względów premiera
tej Mega Mangi była kilka razy przekładana. Autorką jest Riyoko Ikeda, znana i ceniona mangaczka.
Polskie wydanie Oniisama e... ( oryginalny tytuł ) jest bardzo dobre. Jedyne co mi się nie spodobało to czasem zbyt duża ilość czarnego tuszu. Widać jakby podwójną warstwę tuszu. Zdarza się to jednak tylko kilka razy i w miejscach dużej koncentracji czerni. Reszta wydania jest bez zarzutu. Druk wyraźny, czcionka jak najbardziej czytelna ( inna niż np. w Klan Poe ). Ładna obwoluta. Zdziwił mnie brak kolorowych stron.
Zazwyczaj w Mega Mangach mamy kolorowe grafiki. Domyślam się, że kolorowych stron nie było
też w oryginale.
Pierwsza mangą wydana w Polsce przez JPF było " Aż do Nieba "właśnie autorstwa Pani Ikedy. Jednak wcześniej zetknęłam się z jej twórczością dzięki Lady Oscar ( anime ) emitowanej na RTL2 w zamierzchłych czasach :) Już wtedy spodobał mi się styl i rysunek Pani Ikedy.
Znam anime Mój drogi Bracie. I przyznam, że anime podobało mi się bardziej. Może to po prostu kwestia czasu który minął ( oglądałam pewnie z 10 lat temu ). Manga ta i anime jest nie tylko dla starszego czytelnika ( skojarzenie Mega Manga = starszy czytelnik ) ale i dla młodszego.Jest to klasyczna manga shoujo. W Mega Mandze manga ta jest najpewniej ze względu na starą kreskę i dlatego, że jest to klasyk. Porusza też ciężkie tematy, ale przecież nieobce młodzieży. Jest to więc spokojnie manga także dla młodszego odbiorcy ( ok. 15 roku życia ).
Kiedy jest się młodszym temat tej mangi jest bliski czytelnikowi. Można docenić jak normalną ( mimo wszystko ) ma się szkołę, a w moim wieku, kiedy już szkołę ma się dawno za sobą jest to tylko wspomnienie tego czasu. Z perspektywy, większość problemów tego młodzieńczego wieku jest błaha. Ale nie wszystkie.
Akcja mangi rozgrywa się w Liceum Seiran. Trafia tam młoda dziewczyna o dobrym sercu, Nanako. W szkole tej nie ma mundurków, jest dobry poziom i wydaje się być idealnym miejscem do nauki. Jest to oczywiście szkoła tylko dla dziewcząt. W szkole tej jest także stowarzyszenie Sorority. Stowarzyszenie to zbiera śmietankę towarzyską. Dziewczęta rywalizują by dostać się do Sorority bo oznacza to prestiż i opiekę najlepszych i najpiękniejszych koleżanek. Nanako ma to szczęście, że dostaje nominacje na kandydatkę do
Sorority. Pytanie tylko dlaczego ją otrzymała. Przecież, jak twierdzą zazdrosne koleżanki, nie jest dość piękna, mądra ani jej rodzina nie jest bez zarzutu.
Nanako w szkole przeżywa różne dramaty. Od tych małych po naprawdę wielkie. A jedyna osoba,
której może o tym opowiedzieć, a raczej napisać to braciszek. Jest nim młody korepetytor, który po zakończeniu kursu ( przed rozpoczęciem nauki w liceum przez Nanako ) zgadza się na listowną korespondencję z Nanako.
W szkole tej jest mnóstwo intryg, złości, pretensji i zdrad. Całą szkołą zdaje się rządzić dumna i piękna Miya. Przewodnicząca Sorority. Nikt ( a raczej prawie nikt ) nie ośmiela się jej przeciwstawić.
Ale manga ta nie jest tylko o dokuczaniu Nanako z powodu jej zaszczytu. Mamy tu wiele postaci, które mają swoje dramaty. Mamy osoby chore fizycznie i psychicznie, mamy też lekomankę, próby samobójcze, rozwody rodziców i zdrady.
Nanako zaprzyjaźnia się w szkole z Mariko ale dziewczyna ta też nie jest stabilna emocjonalnie. Niestety jej dobra koleżanka z dzieciństwa Tomoko, przez knowania Mariko obraża się na Nanako. Dlatego biedna Nanako w tym kłębowisku żmij zostaje prawie sama. Szczęśliwie może czasem liczyć na pomoc starszych koleżanek ale czy ich intencje są czyste?
W mandze poznamy też Rei, która pozwala by Panna Miya- sama ( Fukiko Ichinomiya ) nią pomiatała. A także Kaoru Orihara, która powraca po chorobie i stara się bronić Rei.
Osoby, które martwią się o wątek yuri. Nie muszą się martwić.Nie ma tu nic co mogłoby kogokolwiek zniesmaczyć. To stara manga, nie ma tu scen seksu. Mamy tu raczej fascynacje, obsesję i nieszczęśliwą miłość ale bardziej platoniczną. Tak więc bez obaw. To klasyk shoujo, a nie yuri.
W mandze tej, postacie są bardzo podobne do postaci, które występują w Lady Oscar. Widząc
fragment mangi, można by się pomylić ( patrząc tylko na twarz ) co to za manga i co to za
postać?
Szczerze polecam braciszka. Liczę, że JPF po dobrej sprzedaży Mój drogi bracie zdecyduje się
wydać inna mangę tej Autorki czyli Lady Oscar lub Ayako.
Sądzę, że Braciszek to najlepsza z Mega Mang wydanych dotychczas. Najlepiej mi się ją czytało, w sumie dość szybko i z przyjemnością.
Jeśli boicie się z jakiegoś powodu tej mangi albo nie stać Was na jej kupienie to polecam anime. Ma ono 39 epizodów i jest z 1991 roku. Kreska jest " stara " ale bardzo ładna. A anime jest naprawdę genialne. Ciężko teraz spotkać dobre produkcje. A kiedy już zakochacie się w tym anime ( mam nadzieję ) to na pewno kupicie mangę.
tej Mega Mangi była kilka razy przekładana. Autorką jest Riyoko Ikeda, znana i ceniona mangaczka.
Polskie wydanie Oniisama e... ( oryginalny tytuł ) jest bardzo dobre. Jedyne co mi się nie spodobało to czasem zbyt duża ilość czarnego tuszu. Widać jakby podwójną warstwę tuszu. Zdarza się to jednak tylko kilka razy i w miejscach dużej koncentracji czerni. Reszta wydania jest bez zarzutu. Druk wyraźny, czcionka jak najbardziej czytelna ( inna niż np. w Klan Poe ). Ładna obwoluta. Zdziwił mnie brak kolorowych stron.
Zazwyczaj w Mega Mangach mamy kolorowe grafiki. Domyślam się, że kolorowych stron nie było
też w oryginale.
Pierwsza mangą wydana w Polsce przez JPF było " Aż do Nieba "właśnie autorstwa Pani Ikedy. Jednak wcześniej zetknęłam się z jej twórczością dzięki Lady Oscar ( anime ) emitowanej na RTL2 w zamierzchłych czasach :) Już wtedy spodobał mi się styl i rysunek Pani Ikedy.
Znam anime Mój drogi Bracie. I przyznam, że anime podobało mi się bardziej. Może to po prostu kwestia czasu który minął ( oglądałam pewnie z 10 lat temu ). Manga ta i anime jest nie tylko dla starszego czytelnika ( skojarzenie Mega Manga = starszy czytelnik ) ale i dla młodszego.Jest to klasyczna manga shoujo. W Mega Mandze manga ta jest najpewniej ze względu na starą kreskę i dlatego, że jest to klasyk. Porusza też ciężkie tematy, ale przecież nieobce młodzieży. Jest to więc spokojnie manga także dla młodszego odbiorcy ( ok. 15 roku życia ).
Kiedy jest się młodszym temat tej mangi jest bliski czytelnikowi. Można docenić jak normalną ( mimo wszystko ) ma się szkołę, a w moim wieku, kiedy już szkołę ma się dawno za sobą jest to tylko wspomnienie tego czasu. Z perspektywy, większość problemów tego młodzieńczego wieku jest błaha. Ale nie wszystkie.
Akcja mangi rozgrywa się w Liceum Seiran. Trafia tam młoda dziewczyna o dobrym sercu, Nanako. W szkole tej nie ma mundurków, jest dobry poziom i wydaje się być idealnym miejscem do nauki. Jest to oczywiście szkoła tylko dla dziewcząt. W szkole tej jest także stowarzyszenie Sorority. Stowarzyszenie to zbiera śmietankę towarzyską. Dziewczęta rywalizują by dostać się do Sorority bo oznacza to prestiż i opiekę najlepszych i najpiękniejszych koleżanek. Nanako ma to szczęście, że dostaje nominacje na kandydatkę do
Sorority. Pytanie tylko dlaczego ją otrzymała. Przecież, jak twierdzą zazdrosne koleżanki, nie jest dość piękna, mądra ani jej rodzina nie jest bez zarzutu.
Nanako w szkole przeżywa różne dramaty. Od tych małych po naprawdę wielkie. A jedyna osoba,
której może o tym opowiedzieć, a raczej napisać to braciszek. Jest nim młody korepetytor, który po zakończeniu kursu ( przed rozpoczęciem nauki w liceum przez Nanako ) zgadza się na listowną korespondencję z Nanako.
W szkole tej jest mnóstwo intryg, złości, pretensji i zdrad. Całą szkołą zdaje się rządzić dumna i piękna Miya. Przewodnicząca Sorority. Nikt ( a raczej prawie nikt ) nie ośmiela się jej przeciwstawić.
Ale manga ta nie jest tylko o dokuczaniu Nanako z powodu jej zaszczytu. Mamy tu wiele postaci, które mają swoje dramaty. Mamy osoby chore fizycznie i psychicznie, mamy też lekomankę, próby samobójcze, rozwody rodziców i zdrady.
Nanako zaprzyjaźnia się w szkole z Mariko ale dziewczyna ta też nie jest stabilna emocjonalnie. Niestety jej dobra koleżanka z dzieciństwa Tomoko, przez knowania Mariko obraża się na Nanako. Dlatego biedna Nanako w tym kłębowisku żmij zostaje prawie sama. Szczęśliwie może czasem liczyć na pomoc starszych koleżanek ale czy ich intencje są czyste?
W mandze poznamy też Rei, która pozwala by Panna Miya- sama ( Fukiko Ichinomiya ) nią pomiatała. A także Kaoru Orihara, która powraca po chorobie i stara się bronić Rei.
Osoby, które martwią się o wątek yuri. Nie muszą się martwić.Nie ma tu nic co mogłoby kogokolwiek zniesmaczyć. To stara manga, nie ma tu scen seksu. Mamy tu raczej fascynacje, obsesję i nieszczęśliwą miłość ale bardziej platoniczną. Tak więc bez obaw. To klasyk shoujo, a nie yuri.
W mandze tej, postacie są bardzo podobne do postaci, które występują w Lady Oscar. Widząc
fragment mangi, można by się pomylić ( patrząc tylko na twarz ) co to za manga i co to za
postać?
Szczerze polecam braciszka. Liczę, że JPF po dobrej sprzedaży Mój drogi bracie zdecyduje się
wydać inna mangę tej Autorki czyli Lady Oscar lub Ayako.
Sądzę, że Braciszek to najlepsza z Mega Mang wydanych dotychczas. Najlepiej mi się ją czytało, w sumie dość szybko i z przyjemnością.
| Kadr z anime |
Jeśli boicie się z jakiegoś powodu tej mangi albo nie stać Was na jej kupienie to polecam anime. Ma ono 39 epizodów i jest z 1991 roku. Kreska jest " stara " ale bardzo ładna. A anime jest naprawdę genialne. Ciężko teraz spotkać dobre produkcje. A kiedy już zakochacie się w tym anime ( mam nadzieję ) to na pewno kupicie mangę.
Tekst bierze udział w wyzwaniu "Czytam mangi"
wtorek, 4 lutego 2014
Było ich jedenaścioro - Moto Hagio - JPF
Byłam pozytywnie nastawiona do mangi " Było ich jedenaścioro " i nie zawiodłam się. Lubię klimaty SF i mam duży sentyment do starych mang, bardzo się ucieszyłam więc kiedy JPF ogłosił wydanie "Było ich jedenaścioro".
Manga zawiera dwie historię. Pierwszą jest właśnie tytułowe : Było ich jedenaścioro. Historia ta opowiada o końcowym egzaminie dla kadetów. Zostają oni wysłani na opuszczony statek kosmiczny. Po przybyciu na statek okazuje się, że jest ich jedenaścioro a powinno być dziesięcioro. To nie jedyny ich kłopot w ramach testu muszą przetrwać na statku a nie jest to łatwe. Ograniczone zasoby, zmiana orbity statku, wzrost temperatury, choroby. Czy uda się im przetrwać ? Kto jest jedenastym i jaki ma cel ?
Druga historia to znowu coś co lubię czyli SF połączone z polityką. Przedstawia nam dalsze losy części kadetów. A potem są jeszcze krótkie historyjki.
Manga jest bardzo ładnie i porządnie wydana, ma powiększony format jak wszystkie mangi z serii Mega Manga. Ma dużo kolorowych stron. Papier jest biały i odpowiedniej grubości. Tłumaczenie jest dobre, a tekstu jest dużo i jest co czytać. To lektura na co najmniej dwa a nawet trzy wieczory.
W mandze jest też ciekawy motyw Hermafrodyty ( to normalne na jej/jego planecie ) z tym, że po okresie dojrzewania płeć jest ustalana. Mamy więc i wątek miłosny między nią/nim a innym kadetem. To dla osób wrażliwych na wątki. Jednak jest to bardzo delikatny wątek i nie ma żadnych scen więc nie musicie się obawiać.
Oprócz mangi otrzymałam też pocztówki i przypinkę, ale prawda jest taka że wolałabym np. kalendarzyk czy zakładkę, które byłyby dla mnie bardziej przydatne.
Przyznam, że jest to jak do tej pory moim zdaniem najlepsza wydana do tej pory Mega Manga.
Mogę śmiało polecić tą mangę tym, którzy tak jak ja lubią stare dobre SF i nie przeraża ich a wręcz lubią starą kreskę z lat 70 i 80- tych. Ciesze się, że JPF wydaje takie perełki.
Tekst bierze udział w wyzwaniu "Czytam mangi"
Manga zawiera dwie historię. Pierwszą jest właśnie tytułowe : Było ich jedenaścioro. Historia ta opowiada o końcowym egzaminie dla kadetów. Zostają oni wysłani na opuszczony statek kosmiczny. Po przybyciu na statek okazuje się, że jest ich jedenaścioro a powinno być dziesięcioro. To nie jedyny ich kłopot w ramach testu muszą przetrwać na statku a nie jest to łatwe. Ograniczone zasoby, zmiana orbity statku, wzrost temperatury, choroby. Czy uda się im przetrwać ? Kto jest jedenastym i jaki ma cel ?
Druga historia to znowu coś co lubię czyli SF połączone z polityką. Przedstawia nam dalsze losy części kadetów. A potem są jeszcze krótkie historyjki.
Manga jest bardzo ładnie i porządnie wydana, ma powiększony format jak wszystkie mangi z serii Mega Manga. Ma dużo kolorowych stron. Papier jest biały i odpowiedniej grubości. Tłumaczenie jest dobre, a tekstu jest dużo i jest co czytać. To lektura na co najmniej dwa a nawet trzy wieczory.
W mandze jest też ciekawy motyw Hermafrodyty ( to normalne na jej/jego planecie ) z tym, że po okresie dojrzewania płeć jest ustalana. Mamy więc i wątek miłosny między nią/nim a innym kadetem. To dla osób wrażliwych na wątki. Jednak jest to bardzo delikatny wątek i nie ma żadnych scen więc nie musicie się obawiać.
Oprócz mangi otrzymałam też pocztówki i przypinkę, ale prawda jest taka że wolałabym np. kalendarzyk czy zakładkę, które byłyby dla mnie bardziej przydatne.
Mogę śmiało polecić tą mangę tym, którzy tak jak ja lubią stare dobre SF i nie przeraża ich a wręcz lubią starą kreskę z lat 70 i 80- tych. Ciesze się, że JPF wydaje takie perełki.
Tekst bierze udział w wyzwaniu "Czytam mangi"
wtorek, 29 października 2013
7 Miliardów Igieł - Recenzja
Czy jesteśmy sami w kosmosie ? Jeśli obcy zjawiliby się na naszej planecie oznacza to jedno. Mają lepiej rozwinięta technologię, bo my nie jesteśmy w stanie do nich jeszcze dolecieć...
7 miliardów Igieł to manga autorstwa Nobuaki'ego Tadano w której odcięta od społeczeństwa dziewczyna spotyka obcych. Jednak nie jest to typowe spotkanie. Hikaru na skutek pewnych okoliczności, a dokładniej upadku meteorytu, ginie. Jednak to dopiero początek tej historii.
Tengai bo tak nazywa się obca istota, przywrócił ciało Hikaru jednak by to zrobić musiał się z nim scalić. Hikaru zaczyna w swoich słuchawkach słyszeć obcego. Dziewczyna ta do tej pory starała się odgrodzić od świata. Wiadomo więc, że nie jest zachwycona tym że swoje ciało dzieli z inna istotą. Do tej pory na uszach wciąż nosiła wielkie słuchawki podłączone do odtwarzacza mp3. Nie chciała z nikim rozmawiać ani się zaprzyjaźnić. Jednak obcy zmusza ją do działania i rozmów ponieważ chce ocalić ziemię od zagłady, którą szykuje inny obcy Maelstrom. Tak rozpoczyna się ta historia.
Manga jest inspirowana książką Hala Clementa - Needle z 1950 roku.
Czy manga mnie zachwyciła, niestety nie do końca. Jest dla mnie naiwna i nie ma tego czegoś. Spodziewałam się dobrego SF, a niestety ta manga taka nie była. Pod pozorem SF mamy tu historie licealistki, która przechodzi trudny czas w życiu. I przez spotkanie z obcymi powoli wraca do świata, otwiera się na ludzi i relacje z nimi. Wciąż jest wałkowany temat przyjaźni, zaufania itd. Nie przeszkadza mi to, wręcz się mi spodobało ale tylko w osobnym opowiadaniu pod koniec drugiego tomu. I tyle by wystarczyło.
Natomiast Igły są dość naiwne i w niektórych miejscach bardzo przewidywalne. Zdarzaja sie też lepsze momenty ale jest ich zbyt mało. Jakoś nie zależało mi szczególnie na bohaterach tej mangi, czytając ją nie odczuwałam jakiś większych emocji by nie powiedzieć, że żadnych. Najlepsze jest opowiadanie
- Dziewczyna w słuchawkach .
Manga jest porządnie wydana. Kreska autora poprawna. Jak dla mnie manga ta jest jednak tylko średniakiem. Mnie nie zachwyciła.
7 miliardów Igieł to manga autorstwa Nobuaki'ego Tadano w której odcięta od społeczeństwa dziewczyna spotyka obcych. Jednak nie jest to typowe spotkanie. Hikaru na skutek pewnych okoliczności, a dokładniej upadku meteorytu, ginie. Jednak to dopiero początek tej historii.
Tengai bo tak nazywa się obca istota, przywrócił ciało Hikaru jednak by to zrobić musiał się z nim scalić. Hikaru zaczyna w swoich słuchawkach słyszeć obcego. Dziewczyna ta do tej pory starała się odgrodzić od świata. Wiadomo więc, że nie jest zachwycona tym że swoje ciało dzieli z inna istotą. Do tej pory na uszach wciąż nosiła wielkie słuchawki podłączone do odtwarzacza mp3. Nie chciała z nikim rozmawiać ani się zaprzyjaźnić. Jednak obcy zmusza ją do działania i rozmów ponieważ chce ocalić ziemię od zagłady, którą szykuje inny obcy Maelstrom. Tak rozpoczyna się ta historia.
Manga jest inspirowana książką Hala Clementa - Needle z 1950 roku.
Czy manga mnie zachwyciła, niestety nie do końca. Jest dla mnie naiwna i nie ma tego czegoś. Spodziewałam się dobrego SF, a niestety ta manga taka nie była. Pod pozorem SF mamy tu historie licealistki, która przechodzi trudny czas w życiu. I przez spotkanie z obcymi powoli wraca do świata, otwiera się na ludzi i relacje z nimi. Wciąż jest wałkowany temat przyjaźni, zaufania itd. Nie przeszkadza mi to, wręcz się mi spodobało ale tylko w osobnym opowiadaniu pod koniec drugiego tomu. I tyle by wystarczyło.
Natomiast Igły są dość naiwne i w niektórych miejscach bardzo przewidywalne. Zdarzaja sie też lepsze momenty ale jest ich zbyt mało. Jakoś nie zależało mi szczególnie na bohaterach tej mangi, czytając ją nie odczuwałam jakiś większych emocji by nie powiedzieć, że żadnych. Najlepsze jest opowiadanie
- Dziewczyna w słuchawkach .
Manga jest porządnie wydana. Kreska autora poprawna. Jak dla mnie manga ta jest jednak tylko średniakiem. Mnie nie zachwyciła.
poniedziałek, 22 października 2012
Klan Poe - Recenzja
No i w końcu jest, moja pierwsza recenzja.Trochę to trwało ale to dlatego, że jako pierwszą chciałam napisać recenzje Klanu Poe, autorstwa Hagio Moto. A manga jest bardzo gruba :)
Manga jest o samotności. Pomimo daru życia wiecznego część wampirów umiera i te które pozostały tęsknią za nimi. Jest też o zazdrości, życiowych wyborach. Nie jest to na pewno manga rozrywkowa, raczej do przemyśleń. Idealna na jesienne wieczory. Jest tu trochę wierszy, poezji, ale nie przynudzają tak jak np. w drugiej części Ghosta (anime).
Mangę tą wydało wydawnictwo JPF. Pierwszy tom wyszedł we wrześniu, drugi ma być w grudniu.To klasyka Shojo z lat 70. Kreska jest stara, ale mi akurat się bardzo podoba, pasuje do klimatu mangi.
W sumie nie jest mi łatwo recenzować tą mangę, ponieważ nie jest łatwa w odbiorze. Trochę też się gubiłam przy czytaniu jej. Czytałam ją przez prawie 3 wieczory, z lekka przysypiając. Raz nawet wypadła mi manga z ręki. Tak, nie brzmi to zbyt zachęcająco....
Rozdziały są ułożone nie chronologicznie. Pewnie jest to zabieg specjalny, ale mi to akurat przeszkadza. Co innego retrospekcje, a co innego całkowite poplątanie. Wygląda na to, że nim przystąpię w grudniu do 2 tomu wypadałoby przeczytać tom pierwszy jeszcze raz. Tylko czy mi się będzie chciało.
Jest kilka rozdziałów, które bardzo mi się podobały, szczególnie z Marybell. Natomiast rozdziały, gdzie w większości jest Allan mnie nudzą. Mam alergie na szkolne klimaty, a nasze wampirki plątają się po szkołach z racji tego jak wyglądają.
Wampiry te nie piją krwi, nie zatapiają zębisk w ludzkich szyjach. Wyciągają zazwyczaj esencję życiową dotykając ręką szyi (zostają ślady), jedzą też róże. Zresztą to nie pierwsza manga gdzie wampiry jedzą kwiaty.
Zapłaciłam za mangę 43 zł ( ach ta zniżka w Matrasie ) ale normalnie manga kosztuje ponad 50 zł. To dużo ale i mało; w końcu ma ponad 500 stron w tym strony kolorowe.
Dla mnie wzorem wampirów w książkach są wampiry Anny Rice i to je najbardziej lubię. Te z mangi są dziećmi tak jak Klaudia z Wywiadu z Wampirem. Nie jest to jeszcze poruszone, ale to okrutne zamykać kogoś w ciele dziecka na setki lat.
Czy polecam? To zależy od odbiorcy. Ja w skali 10 punktowej dałabym 6, no może zawyżyłabym do 6,5 za kreskę. To po pierwszym tomie, może zmienię zdanie po drugim.
Manga ta jest dla mnie na pewno ładna, podoba mi się kreska. Nie podoba mi się natomiast ascetyczna okładka, powinna być bardziej ozdobna. Co do treści nie jest zła, ale czytałam o wiele lepsze mangi.
Polecam fanom starej kreski, shojo, wampirów.
Nie nazwałabym tego mangą dla dorosłych, chociaż jest na pewno poważniejsza, niż większość mang JPF. Mnie trochę wynudziła. Połowa mangi dobra, połowa nudna. W moim odczuciu ratuje ją kreska. Ale jeśli ktoś nie trawi starej kreski niech się trzyma od tej mangi z daleka.
Ocena : 6,5/10
Manga ta jest dla mnie na pewno ładna, podoba mi się kreska. Nie podoba mi się natomiast ascetyczna okładka, powinna być bardziej ozdobna. Co do treści nie jest zła, ale czytałam o wiele lepsze mangi.
Polecam fanom starej kreski, shojo, wampirów.
Nie nazwałabym tego mangą dla dorosłych, chociaż jest na pewno poważniejsza, niż większość mang JPF. Mnie trochę wynudziła. Połowa mangi dobra, połowa nudna. W moim odczuciu ratuje ją kreska. Ale jeśli ktoś nie trawi starej kreski niech się trzyma od tej mangi z daleka.
Ocena : 6,5/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)




