wtorek, 18 sierpnia 2015

Sailor Moon R - Czarodziejka z Księżyca: Film kinowy - Anime Eden

Film Czarodziejka z Księżyca: Film Kinowy to nie pierwsze wydanie Czarodziejki w Polsce. Jednak pierwsze które kupiłam. Może to dziwne ale nigdy w domu nie mieliśmy odtwarzacza video i z tego prostego powodu nigdy nie miałam kinówek Czarodziejki.

Po kilku latach posuchy, kiedy na rynku nie było anime ( po upadku Anime - Gate ) powstało Anime - Eden. Postanowiłam ich wspomóc tym bardziej, że rozpoczęli od mojej ukochanej Czarodziejki z Księżyca.

Wychowana na Czarodziejce Polsatowskiej i przyzwyczajona do japońskich głosów trochę obawiałam się dubbingu. Ale jak tu nie kupić Czarodziejki.

Płyta przyszła do mnie w piątek, odgadnąłem ją już kilka razy z dzieckiem i sama w japońskiej wersji. Jestem pozytywnie zaskoczona. Po zaprezentowanym trailerze, troszkę się obawiałam. Ale całość prezentuje się super.






Oprócz filmu jest też tam odcinek specjalny Przemieńcie się, Czarodziejki! Cieszy szczególnie, bo można tam zobaczyć fragmenty pierwszej serii. Po tym odcinku marzy mi się wszystkie 200 odcinków wydane przez Anime - Eden. Do tego oczywiście reszta filmów i Crystal.

Menu jest dość proste ale muzyka i dźwięki, które nam towarzyszą podczas wybierania opcji są oczywiście z Czarodziejki.

Obraz jest naprawdę dobrej jakości. Z tego co wiem jest on zremasterowany cyfrowo, a i Wydawnictwo jeszcze poprawiło jego jakość. Dlatego pomimo wydania na DVD w formacie obrazu 16:9 jakość jest świetna. Trzeba pamiętać, że film ma ponad 20 lat, wtedy telewizory miały mniejsze rozdzielczości :) Kolory są nasycone, a obraz jest ostry nie mamy tu na pewno pikselozy.

Odcinek specjalny jest jednak troszkę gorszej jakości niż sam film. Nie jest to jakaś tragedia ale kolory są bledsze. Porównując odcinek do filmu widać różnicę.

Obawiałam się dubbingu ale jak się okazało niepotrzebnie. Dubbing mnie cieszy ponieważ mogę puścić Czarodziejkę dziecku, które nie umie jeszcze czytać, a wyrosła mi mała 6-letnia fanka. W przedszkolu ani szkole nikt nie wie kto to Czarodziejka ale już niedługo się na pewno dowiedzą :)

Polski dubbing został wydany przez Studio Sonica. Co do dubbingu jest bardzo dobry, oczywiście to wszystko odczucia subiektywne ale razi mnie jedynie głos Ami ( jest bardzo dziecięcy ) oraz nie tyle razi co troszkę śmieszy mnie głos Luny. Dzięki dziecku miałam wiele razy maraton kucyków Pony i naprawdę słyszę Twighlight Sparkle. Wzrusza mnie też jako starego fana Danuta Stachyra która była lektorem w Czarodziejce z Księżyca. Tutaj czyta tytuł oraz napisy końcowe oraz napis na karteczce ;)

Jeśli chodzi o wersję japońską i napisy to mogę się przyczepić tylko do tego że napisy mają minimalnie nieostre krawędzie. Natomiast są odpowiedniej wielkości i można je bez problemu przeczytać. Tłumaczenie jest podobne, może w wersji z napisami tylko jeszcze bardziej dokładne. Zdziwił mnie brak tłumaczenia piosenek ( nie było napisów ) ale to podobno wymogi licencyjne.

W pudełku oprócz oczywiście płyty jest miły dodatek.  Są to dwie pocztówki. Brakuje mi jednak podania wszystkich aktorów biorących w wersji polskiej. Chętnie miałabym to na karteczce dołączonej do filmu. Oczywiście są wymienieni pod koniec filmu ale miło byłoby mieć to na papierze :). Cieszy też okładka, nie ma na niej reklam czy jakiś napisów typu: Wielki powrót itp.
Sama płyta też jest ozdobiona grafiką i prezentuje się bardzo dobrze.

Film kosztuje 34,90 zł i można go zakupić w sklepie Anime - Eden albo na Yatta ale tam jest droższy.

Podsumowując film Czarodziejka z Księżyca jest wydany bardzo ładnie, dubbing jest niezły, a jeśli komuś nie odpowiada można włączyć wersję japońską z polskimi napisami. Zachęcam do zakupu i jako wierny fan Czarodziejki, zarażający kolejne pokolenia, daje Anime - Eden w skali szkolnej 5.
Na pewno kupię kolejny film z Czarodziejką, który ma się pojawić pod koniec roku. Marzy mi się jeszcze Card Captor Sakura po polsku, chętnie pokazałabym ją dziecku, a i ja ją miło wspominam.

Screenshoty z filmu :




Screenshoty z odcinka specjalnego :





10 komentarzy:

  1. Nie cierpiałam tego filmu gdy kilka lat temu go obejrzałam, ale coraz bardziej chcę go mieć tylko po to, żeby sypnąć kasą w możliwy powrót polskiego rynku anime (gdy umieral, jeszcze nie zarabiałam) i po prostu kolekcjonersko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście wolę serię SM niż kinówki ( są o wiele słabsze a ta jest chyba najsłabsza jak i seria z Ali i Anną ) ale właśnie za możliwość powrotu legalnego anime do Polski chętnie zapłacę. Jestem ciekawa czy sprzedaż jest wystarczająca.

      Usuń
  2. Sporo osób psioczy na dubbing, ale jak piszesz myślę, że to nie zawsze jest kwestia umiejętności osób dubbingujących, a przyzwyczajenia oglądającego. Ja np. będąc przyzwyczajona do japońskiej wersji, nieważne jaki dubbing usłyszę wydaje mi się śmieszny. To tak samo, gdy ogląda się bajkę z dubbingiem polskim, a potem chce się ją obejrzeć w oryginalne to najpierw sporo czasu zajmuje przyzwyczajenie się. Pamiętam, że jako dzieciak nie mogłam początkowo znieść japońskiego głosu Naruto, gdy z polskiej wersji przerzucałam się na japońską. ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja w SM jestem przyzwyczajona do japońskiego ale oprócz Ami jest nieźle. Mam problem z Luną bo dla mnie to kucyk ;) Minako gra Pinky Pie ale tego tak nie słychać.

      Usuń
  3. Ja mam kasety VHS z czarodziejką, bo akurat odtwarzacz posiadałam, teraz niestety za to nie miałabym na czym odtworzyć DVD, więc nie zakupiłam swojej płyty, chociaż dubbing kusi. Ale Ami miała już dziwny głos na trailerze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Paczta, to jednak dobry dubbing.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę niezły,sama jestem zaskoczona :)

      Usuń
  5. Ja cały czas się waham, niby nie jest drogie, ale jeśli się zdecyduje to tylko jako wsparcie wydawnictwa. Niestety z Anime Gate zaczęłam kupować za późno :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszyscy psioczą na dubbing ale uważam to za poniekąd dobre posunięcie. W internecie pełno jest zdubbingowanej Usagi po angielsku, włosku, niemiecku.... Czemu wiec my mamy "zadowolić" sie lektorem czy napisami?

    OdpowiedzUsuń