sobota, 11 kwietnia 2020

Final Fantasy VII Remake - jak spędzam święta + Artbook Final Fantasy

Moją ukochaną grą od lat jest Final Fantasy VII. Na początku grałam u koleżanki ( dziękuję E-chan ), która cierpliwie znosiła zajęcie komputera, ponieważ nie miałam wtedy jeszcze własnego komputera.

Kiedy usłyszałam o Final Fantasy VII Remake byłam niesamowicie szczęśliwa. Potem zawiedziona gdy okazało się, że gra nie będzie cała. Po jakimś czasie " wybaczyłam " Japończykom i kupiłam wersję Deluxe. Najwyższa wersja gry mnie nie interesowała ze względu na cenę, a i figurek z Final Fantasy mam sporo. W tym piękną starą figurkę Vincenta. W sumie muszę im zrobić zdjęcia :) Interesują Was może moje figurki z Final Fantasy :D ? I tak wrzucę ich zdjęcia.




Wczoraj otrzymałam piękną przesyłkę. Gra jest obecnie tylko na PS4. Final Fantasy VII w wersji Deluxe zawiera mini artbook (zdjęcia poniżej), mini soundtrack ( muzyczka nie jest w midi ;) jak kiedyś ), steelbooka z Sephirotem. Otrzymałam też kody na dwie summon materie : Chocobo Chick i Cactuar oraz motyw na PS4 z Sephirotem. Materia Carbuncle była tylko do najwyższej wersji lub edycji Deluxe ale tylko wersji elektronicznej. Brzydko, bo na początku miała być do Deluxe. Przeżyje ale to średnio miłe tym bardziej, że miała być według zapowiedzi.

Przeszłam wczoraj dwa pierwsze rozdziały gry, a dziś zawierzam też co nieco pograć :)





Dla fanów pozycja obowiązkowa. Z pierwszych moich wrażeń, wiele momentów jest podobnych do oryginału, ale nie wszystkie. Jest co nieco zmian. Grafika przepiękna, szkoda tylko, że plakaty obok sklepów w grze są nieczytelne. Walka przypomina mi tą z Final Fantasy XV acz postać nie leczy się automatycznie po walce i nie odzyskuje MP ( przynajmniej na trudności Normal ) co było zresztą kiedyś normą w grach. Zmieniono co nieco przyzywanie summonów, który atakuje nie raz, a nawet kilka razy ale możemy wydawać mu komendy i oczywiście ma ograniczony czas przebywania w walce. Przyzywanie też trochę trwa :) Ogólnie wrażenia jak na razie bardzo pozytywne. Jeżeli kochacie Finala, to polecam :D







Artbook jest śliczny więc zeskanowałam dla Was jego część :)














sobota, 4 kwietnia 2020

Nendoroid Gaara - Naruto

Nendoroid Gaary to kolejna figurka którą chciałam z Naruto. Marzy mi się jeszcze Hinata, może kiedyś się uda. 

Figurka jest dobrze wykonana i nie ma problemu z jej składaniem. Jeżeli już to najtrudniej włożyć " założone na siebie "ręce bo trzeba je delikatnie rozszerzyć ale nie jest to duży kłopot. Z ciekawostek garnek można otworzyć lub zamknąć :) Jeżeli lubicie tą postać to polecam :) Bardzo fajna prosta w składaniu figurka.

Jeżeli czytacie mojego bloga to proszę skomentujcie czasem posta albo dodajcie mojego bloga do obserwowanych. Będzie mi miło i zachęci mnie to do wrzucania postów. O dziwo ten blog ma już 9 lat :D i nadal istnieje.












Product Name
Nendoroid Gaara
Series
Naruto Shippuden

Manufacturer
Good Smile Company

Category
Nendoroid

Price
¥4,444 (Before Tax)

Release Date
2018/12

poniedziałek, 23 marca 2020

Wotakoi. Miłość jest trudna dla otaku - Recenzja

Wotakoi. Miłość jest trudna dla otaku to manga opowiadająca o ukrywającej swe pasje yaoistce Narumi. Miała ona już kilku chłopaków ale wszyscy uciekali kiedy odkrywali, że jest ona fujoshi. Bohaterka postanowiła więc w nowej pracy udawać osobę przeciętną. Ale pech lub szczęście sprawia , że w pracy trafia na przyjaciela z dzieciństwa. A ten przy pierwszej okazji zdradza jej sekret przy współpracownikach, Przyjaciel ten jest też nałogowym graczem z czym nigdy przed nikim się nie ukrywał a do tego zna jej wszystkie sekrety od podszewki.

Po niefortunnym dla bohaterki początku odnowienia znajomości, kiedy minął już pierwszy szok, starzy przyjaciele z dzieciństwa wpadają razem na pomysł aby zacząć się spotykać - oczywiście z rozsądku i na próbę ;). Znają się w końcu i Narumi nie musi przy Hirotace udawać kogoś innego.
W pracy nie są jednak osamotnieni w swych pasjach. Pracuje tam też Hanako która kocha cosplay i Taro jej chłopak a równocześnie fan superbohaterów i nie tylko ;).



Najbardziej w tej mandze lubię fragmenty w grze online w którą grają bohaterowie ponieważ postacie SD są tam przesłodkie, przypominają się mi też wtedy nasze zmagania z mężem w Star Wars: The Old Republic czy jeszcze dawniej w Lineage II. Uwielbiam też polowania na yaoice w wykonaniu bohaterek. Rażą mnie ciągłe kłótnie między Hanako i Taro, wydają się one być nieco wymuszone. Na razie najciekawsi dla mnie bohaterowie to młodszy brat Hirotaki  i osoba z którą chce się on zaprzyjaźnić ( nie chcę Wam tu spojlerować ).

Kupiłam ten tytuł i spodziewałam się, że mnie rozśmieszy, wręcz rozbawi do łez. Ale tak się nie stało. Zastanawiałam się dlaczego. I odkryłam. Przecież to są okruchy życia otaku.

A dlaczego dla mnie to okruchy życia ....cóż główna bohaterka Narumi pracuje podobnie jak ja w biurze, poza pracą jej pasje to mangi, konwenty. U mnie podobnie acz dochodzą jeszcze gry ( ukochane Final Fantasy VII, Harvest Moon, Mass Effect, Anno itp ).  Między mną a bohaterką jest oczywiście wiele różnic w tym to, że jestem na innym etapie w związku :). Ja mam już kochanego męża i dziecko :) Ale to w żaden sposób nie zmieniło mojej pasji :) Mój mąż też lubi gry, Star Wars i komiksy DC więc mnie rozumie. Dziecko oczywiście też już zarażone mangami/anime, grami. Byliśmy już też we trójkę na konwentach i to w cosplayu.

Manga może się podobać, nawet bardzo ale bierzcie pod uwagę że to okruchy życia otaku i mnie jakoś nie śmieszą, przecież to co robią to dla nas norma. Najbardziej cieszy mnie młodszy braciszek, jest mocno nieporadny i nie jest otaku. Cieszy mnie bo już widzę jak go będą spaczać ;) Manga należy do gatunku josei, komedia romantyczna ale dla nas fanów mang/gier to nasze życie :)

Tomiki są w formacie powiększonym i są dość zgrabne ( czyli cienkie ;)  ). Kreska jest ładna i prosta. Najładniejsze fragmenty mangi to te w świecie on-line - słodkie SD.

Na Amazon Prime można oglądnąć anime Wotakoi - po angielsku.

Polecam !












sobota, 1 lutego 2020

Recenzja Fruits Basket - Waneko

Lata temu bo w 2001 roku oglądałam anime Fruits Basket. Bardzo mi się ono spodobało, było zabawne, ciepłe i słodkie. Czasem ma się ochotę pooglądać coś takiego. W każdym razie bardzo chciałam przeczytać pierwowzór czyli mangę. Tym bardziej, że w anime nie poznaliśmy wszystkich bohaterów ani zakończenia. Większość z Was nie będzie pamiętać ale JPF obiecywało wydać tą mangę ( tak samo jak swego czasu wpisali już w plany Tokyo Babylon ). Ale niestety pomysł się rozmył i umarł. Dlatego kiedy na 20-lecie Waneko postanowiło wydać Fruits Basket ( a do tego jeszcze mangi Clampa) poczułam się jak małe dziecko które otrzymało najlepszy prezent pod choinkę :D



Fruits Basket opowiada perypetie dziewczyny o imieniu Toru Honda. Bohaterka nie ma ojca a jej matka umarła rok wcześniej. Dziewczyna miała mieszkać u dziadka ale jest tam remont a Toru nie chcąc robić kłopotu twierdzi, że sobie poradzi. Jej radzenie sobie to rozbicie namiotu nie przypuszcza jednak, że rozbiła namiot na terenie posiadłości rodziny Soma. Wkrótce poznaje właścicieli posiadłości Yukiego Soma i jego starszego kuzyna Shigure. Mają oni wolne pokoje w domu a  że przydałaby się im w domu kucharka i sprzątaczka to oferują dziewczynie pokój i wyżywienie w zamian za gotowanie i sprzątanie. I wszystko to jest w "miarę" normalne jak na shojo mangę, kiedy nagle okazuje się, że Panowie po przytuleniu się do kogoś płci przeciwnej zmieniają się w zwierzątka z chińskiego znaku zodiaku. Okazuje się że tak działa klątwa która ciąży na rodzie Soma. Oczywiście do poznania mamy kolejne osoby z rodziny a zarazem zwierzątka z chińskiego zodiaku. Jak potoczą się losy Toru i rodziny Soma, uwzględniając to że w tej rodzinie nie wszyscy są zadowoleni z jej obecności.



Z jednej strony ta manga jest słodka a z drugiej postacie często mają za sobą jakąś traumę. Jak na mój gust to tych traum jest trochę za dużo a i leczenie ich za pomocą rozmów ze słodką bohaterką naiwne. Tam by się przydał porządny psychiatra. Może denerwować też duża dawka optymizmu głównej bohaterki, która pomimo straty rodziców i domu jest pełna entuzjazmu i radości. Ale przypuśćmy że każdy inaczej radzi sobie z nieszczęściami a wieczny optymizm to sposób Toru.
Mnie jednak urzekło w tej mandze to co jest przeciwwagą dla tych wszystkich traum czyli duża ilość humoru i gagów. Dajcie tej mandze szanse a może Wam się spodobać acz to tytuł bardziej dla płci pięknej. Jeżeli nie jesteście pewni czy Wam się spodoba to polecam zacząć od starego anime bo nowe jest z lekka nieudane.



W Polsce Fruits Basket jest wydane w powiększonym formacie a do tego objętościowo mamy 2 tomy w 1. W pierwszym wydaniu ten tytuł ma aż 23 tomy a w nowszym , wydawanym u nas jedynie 12 ( niedawno wyszedł już 3 tom ). Manga ma też nowe okładki. Rysunki z okładek nie oddają więc do końca kreski w mandze bo były narysowane o wiele później. Fruits ma jak dla mnie przyjemną  kreskę ale nie jest ona najpiękniejsza i czasem niektóre postacie wyglądają koślawo. Jednak to nie to liczy się w tej opowieści. Tłumaczenie jest świetne i mangę przyjemnie się czyta. Fruits Basket to jeden z tytułów który bardzo lubię i mam do niego duży sentyment, dlatego szczerze go polecam. Jeżeli nie jesteście pewni czy to tytuł dla Was to zacznijcie od oglądnięcia starego anime z 2001 roku a jeżeli Wam się spodoba to polecam mangę :)






sobota, 4 stycznia 2020

Nendoroid Kakashi Hatake - Naruto

Witajcie w nowym roku 2020.

Kakashi to moja ulubiona postać z anime Naruto. Mój mąż też go bardzo lubi co poskutkowało zakupem tej figurki.

Jak to zwykle klusek jest świetnie wykonany. Wszystko ładnie pasuje i nie ma problemów ze spasowaniem elementów.






Kakashi jest na pewno zadowolony bo ma swoje ulubione książki ze sobą :) Niestety na książki trzeba przyklejać naklejki ( na szczęście są podwójne , gdyby coś nie wyszło )








Product Name
Nendoroid Kakashi Hatake

Series
Naruto Shippuden

Manufacturer
Good Smile Company

Category
Nendoroid

Price
¥4,444 (Before Tax)

Release Date
2019/09

Release Info
Originally released in August 2017 with a rerelease in September 2019.